-
Piątek, 11 maja 2012
-
O kurwa, teraz to naprawdę hahaha, kurwa, Cię nie znam.
-
-
Poniedziałek, 7 maja 2012
-
"I think it’s very healthy to spend time alone. You need to know how to be alone and not be defined by another person."
-
-
Sobota, 5 maja 2012
-
Love is simple.
-
-
Piątek, 4 maja 2012
-
Nie. Najbardziej boli mnie to, jak traktował mnie później. Po tym wszystkim. Za to go nie ciepię.
-
I o dziwo, nie mam na myśli tych zdrad, kiedy byliśmy razem.
-
Potrafię go nienawidzić od zaraz. Wystarczy, że przypomnę sobie to, co najbardziej mnie rani.
-
Ciekawe jak to wszystko się potoczy.
-
[^annabell] To samo!
-
Miło mu.
-
-
Czwartek, 3 maja 2012
-
Odezwij się, przychlaście.
-
-
Środa, 2 maja 2012
-
Odezwiesz się do mnie, prawda?
-
Troszkę tęsknię za urozmaicaniem Twojego gustu muzycznego, tak. Odezwij się do mnie.
-
Prawo przyciągania!
-
Uczmy się. Nie tylko na własnych błędach. Przede wszystkim na błędach innych.
-
Aktualnie przeżywam teraz coś, co można nazwać byciem pod wrażeniem drugiej osoby.
-
Co nami kieruje, co chcemy osiągnąć, czy chcemy być fair wobec siebie, czy chcemy odnieść sukces.
-
Może lepiej spójrzmy na siebie? Najpierw, sprawdźmy co w nas jest nie tak.
-
A my nigdy nie będziemy mieli tam wstępu. Dlatego też nie wolno nam oceniać zachowania, postępowania innych.
-
Usprawiedliwienie każdej rzeczy, motywacja, rozwiązanie, problemy, przemyślenia.
-
Gdyż nie mamy możliwości dogłębnego wejrzenia w duszę drugiej osoby. A w niej jest odpowiedź na wszystko.
-
A wiecie dlaczego?
-
Nie mamy prawa.
-
Nie wolno. Nigdy.
-
Po raz kolejny uświadamiam sobie, że nie wolno oceniać ludzi z góry.
-
Cześć Wam, lecz wiem, że i tak nikt tego nie czyta. Piszę tu tylko dla siebie.
-
-
Wtorek, 1 maja 2012
-
Nie wyprowadzisz mnie z równowagi, aktualnie nie masz szans!
-
-
Niedziela, 29 kwietnia 2012
-
Dobranocka!
-
Poradzę sobie. W końcu jestem Ce.
-
Boję się, ale jeśli przetrwam jutro, to już nigdy, nic nie będzie stało mi na przeszkodzie.
-
Taka cholerna obawa o jutrzejszy dzień. Cały. Calutki.
-
Taki totalny brak słów.
-
Szczerze mówiąc to nie chce mi się nawet tutaj nic pisać.
-
Eh.
-
-
Sobota, 28 kwietnia 2012
-
Miły dzień!
-
-
Piątek, 27 kwietnia 2012
-
Jeden, nieodwzajemniony uśmiech. Ostatni.
-
-
Wtorek, 24 kwietnia 2012
-
Dzień czternasty, szybko to mija, za szybko.
-
-
Poniedziałek, 23 kwietnia 2012
-
Dzień trzynasty, mam Cię w końcu, kurwa, dość.
-
-
Niedziela, 22 kwietnia 2012
-
Dzień dwunasty, po raz pierwszy nie wiem jak go określić.
-
-
Sobota, 21 kwietnia 2012
-
Dzień jedenasty, cześć dniu jedenasty.
-
-
Piątek, 20 kwietnia 2012
-
Dzień dziesiąty minął mi bardzo sennie.
-
-
Czwartek, 19 kwietnia 2012
-
Dzień dziewiąty, całkowite wyczerpanie, to daje mi tyle szczęścia.
-
-
Środa, 18 kwietnia 2012
-
Dzień ósmy, nie mam sił.
-
-
Wtorek, 17 kwietnia 2012
-
Dzień siódmy, czuję się wyczerpana, ale tylko tak trochę, teraz będzie tylko łatwiej.
-